Powrót do strony głównej angielskiego bloga Speakingo

Dzień w angielskiej szkole podstawowej

Zastanawiasz się czy wysłać dziecko do angielskiej szkoły podstawowej czy wrócić do Polski? A może chcesz zostać nauczycielką lub nauczycielem w Anglii? Jako że kilka lat uczyłem jako supply teacher w Londynie, w tym tekście opisuję typowy dzień w angielskiej szkole podstawowej.

Kogo interesuje jak wygląda dzień w angielskiej szkole podstawowej?

Polacy są największą mniejszością na Wyspach Brytyjskich, a język angielski jest popularniejszy od ich rodzimego walijskiego. Co ciekawe, chociaż w Polsce mamy niski przyrost naturalny, za w Anglii Polki rodzą stosunkowo wiele dzieci. Zwykle pojawia się wtedy dylemat – posłać swoją pociechę do angielskiej szkoły podstawowej czy wracać do kraju?

Z drugiej strony wielu naszych polskich pedagogów sfrustrowanych głodową płacą i biurokracją zastanawia się nad wyjazdem za granicę. Zamiast pracować na zmywaku, jeśli nauczyli się już języka na kursie angielskiego online Speakingo, z łatwością będą mogli podjąć pracę w angielskim systemie edukacji.

Przez ostatnich kilka lat jako supply teacher (nauczyciel na zastępstwo) uczyłem w około setce różnych szkół w Londynie, przez co mam szeroki obraz różnorodności jednostek oświatowych, do których wysłać można swoją pociechę.

Natomiast o tym jak zostać supply teacherem w Anglii, a z czasem i etatowym nauczycielem, piszę w osobnym wpisie.

A może po prostu interesuje Cię jak to wszystko w Anglii wygląda?

Jeśli tak, to poniższy tekst rzuci trochę światła na ten temat.

Jakie są rodzaje angielskich szkół podstawowych?

W Wielkiej Brytanii istnieje wiele różnych szkół podstawowych. Najbardziej popularne z nich to tak zwane state maintained schools czyli szkoły państwowe. Utrzymywane są z budżetówki i nauka w nich jest bezpłatna. Muszą ściśle trzymać się ministerialnych wytycznych i jest to najczęstszy przypadek.

Są też tak zwane academies. Mają swój własny, autorski pomysł na to, jak powinna wyglądać nauka. Stąd będzie wśród nich duża rozpiętość w kwestii poziomu i jakości nauczania, które oferują. Mają one swoich gorących zwolenników i przeciwników.

Są też szkoły prywatne. Nazywa się je private albo public schools  (tłumaczenie public school jako szkoła publiczna, a nie szkoła prywatna jest jednym z częściej spotykanych błędów niedoświadczonych tłumaczy). Zwykle oferują bardzo wysoki poziom i są bardzo drogie. Zdarzało mi się uczyć w szkołach, w których czesne za jedno dziecko za miesiąc wynosiło więcej niż nauczycielska pensja (ok. 2500 funtów). Oczywiście nie były to też szkoły z samej najwyższej półki!

Oprócz tego są też szkoły religijne. Złą sławą okryły się muzułmańskie szkoły religijne, gdzie dziennikarze BBC odkryli, że dzieci są bite i uczone nietolerancji dla „niewiernych”.

Bardzo dużo jest też anglikańskich i katolickich szkół podstawowych, powstałych zwykle przy lokalnym kościele. Zwykle są lepsze od państwowych i osobiście najbardziej lubię tam właśnie uczyć.

dzień w angielskiej szkole podstawowej

Jaką angielską szkołę podstawową wybrać?

W Wielkiej Brytanii istnieje twór o nazwie Ofsted, zajmujący się sprawdzaniem poziomu nauczania, dyscypliny i warunków w szkołach. Regularnie wystawiają im oceny. Dlatego przy wyborze szkoły warto sprawdzić jaką otrzymały ostatnią ocenę. Szkoły mogą otrzymać jedną z czterech ocen: najwyższa to outstanding, potem good, satisfactory a najgorsze to inadequate.

W przypadku państwowych szkół decydującym czynnikiem jest nasz adres zamieszkania, dlatego zwykle skazani i tak będziemy na szkołę znajdującą się w pobliżu.

Z mojego doświadczenia najwięcej polskich dzieci spotkać można w szkołach katolickich i w większości przypadków będzie to wybór który bym sam również polecał. Nie znaczy to wcale, że szkoły te są fanatycznie religijne – program nauczania religii w każdej szkole przypomina bardziej religioznawstwo niż katechezę z polskich szkół. Nie wszyscy nauczyciele też tam koniecznie są w nich wierzący, ale jak bardzo poważnie traktują swój religijny charakter zależy też od poszczególnej szkoły.

Ile lat trwa angielska podstawówka?

W Wielkiej Brytanii obowiazek szkolny zaczyna się w wieku pięciu lat. W praktyce najczęściej wysyła się więc dzieci do szkoły we wrześniu po ich czwartych urodzinach. Ale coraz częściej przy angielskich podstawówkach powstaja tak zwane nursery, Jest to coś na kształt naszego przedszkola dla trzy i czterolatków. Większość dnia dzieci bawią się, w budynku lub na dworze, chociaż są to zabawy stymulujące rozwój (nie mówi się też na nie play tylko work). Dydaktyka jako taka to zwykle dwie sesje po 20 minut.

Następnie dzieci idą do reception, czyli coś na kształt naszej „zerówki”. Sytuacja wygląda tam podobnie, tylko dzieci są starsze.

Właściwa szkoła podstawowa zaczyna się w pierwszej klasie czyli Year 1. Wraz z Year 2 to tak zwany Key Stage 1 (KS1). Pod koniec drugiej klasy są egzaminy sprawdzające postępy uczniów. Pozostałe cztery klasy (Year 3, Year 4, Year 5 i Year 6) to Key Stage 2 (KS2). Nauka kończy się tam pierwszym poważnym egzaminem SAT.

Następnie dzieci idą do innej szkoły. Bardzo rzadko są one ze sobą związane – w Anglii jest mnóstwo małych, lokalnych podstawówek (np. two form czyli z dwiema klasami każdego rocznika). Późniejsze szkoły stają się trochę większe.

dzień w angielskiej szkole podstawowej

Jak wygląda dzień w angielskiej szkole podstawowej?

Lekcje zaczynają się zwykle o 9 rano (sporadycznie wcześniej).

Zaczynamy od early work stylu rozwiązywanie krzyżówek, kończenie pracy z dnia poprzedniego, odpowiadanie na komentarze nauczyciela w zeszycie czy czytanie po cichu. Jak już wszyscy przyjdą, sprawdamy obecność (zwykle online).

Następnie jest matematyka (zwana Matths lub Numeracy) lub angielski (Literacy czyli jak nasz polski – dodatkowe zajęcia z nauki języka angielskiego jako obcego dla imigranckich dzieci to EAL – English as an Additional Language). W plan poranka wplecione jest też Handrwiting (nauka ładnego pisania) i Spelling (ortografia).

Około 10:30 jest między nimi 15 minut przerwy.

Ostatnie pół godziny to Guided Reading, czyli praca w grupach z tekstem, lub PSHE czyli zajęcia psychologiczno-społeczne (budowanie poczucia wartości ucznia, pokazywanie właściwych postaw społecznych i pracy z konfliktami etc.). Jeśli masz niskie poczucie wartości, polecam uroczą piosenkę, którą śpiewamy z dzieciakami na takich zajęciach 🙂

Praktycznie codziennie rano lub przed obiadem jest też assembly czyli apel. Są zwykle ciekawe, przygotowywane przez nauczycieli lub poszczególne klasy. W każdy piątek (ewentualnie czwartek) przyznawane są nagrody za dobrą naukę w ciągu danego tygodnia. Nauczyciele muszą natomiast stanąć na głowie, żeby każdy uczeń od czasu do czasu taką nagrodę od dyrektora otrzymał.

Następnie ok 12:30 jest godzina lunchu. Można przynosić swoje kanapki lub wykupić ciepłe school dinners (średnio ok. 2-3 funtów). Zwykle w piątki jest fish&chips. Biednie dzieci mogą ubiegać się o darmowe posiłki.

Po lunchu jest plastyka, geografia, WF, muzyka lub ICT (Internet and Communication Technologies czyli nasza „informatyka”). Większość szkół (ale nie wszystkie) uczy też języka obcego, zwykle francuskiego. Jednak bez większych sukcesów – angielskie nastolatki najgorzej w Europie władają językiem obcym!

Key Stage 1 mają jeszcze jedną przerwę po południu, Key Stage 2 nie.

Nauka zwykle kończy się o 3:30, w szkołach płatnych zwykle trwa dłużej. W piątki czasami ostatnie pół godziny to Golden Time, czas na gry i zabawy – pod warunkiem że dzieciaki były grzeczne i nauczyciel im go nie skasował!

We wszystkich szkołach jest opcja wysłania dzieciaków na dodatkowe clubs o wszystkich możliwych profilach: tae-kwon-do, piłka nożna (ich narodowa religia), szachy, fortepian, teatr…

Rodzice muszą odebrać swoje pociechy ze szkoły, tylko te najstarsze mogą otrzymać pozwolenie na samodzielny powrót do domu.

Polecam też dokument z BBC, daje pewny obraz tego jak to wygląda:

Klasa i wielkość szkoły

Jak wspomniałem większość angielskich szkół podstawowych to małe, dwu czy trzy rocznikowe szkoły. Szczególnie w Londynie znaleźć można je na niemal każdym rogu. Komunistyczne molochy powyżej tysiąca uczniów są rzadkością.

Klasy mają zwykle po 30 uczniów, czasami mniej w szkołach prywatnych i akademiach.

Tym co najbardziej uderzyło mnie w pracy w angielskiej szkole podstawowej to wygląd klasy. Przypomina bardziej pokój kochanego dziecka niż szarą klasę z lamperią i pocztem ponurych wieszczów na ścianach z mojego dzieciństwa.

W Anglii klasy promieniują gamą barw, pękają od pomocy naukowych, kolorowych plakatów edukacyjnych i prac dzieci na ścianach. W każdej klasie są zabawki i biblioteczka.

We wszystkich klasach jest też rzutnik z komputerem podłączonym do internetu. Spełnia on rolę tablicy, a większość lekcji oparta jest na multimedialnych prezentacjach (w Anglii nie ma podręczników szkolnych jako takich).

Do dyspozycji dzieci są darmowe ołówki, linijki gumki i zeszyty, których nie taszczy się do domu. Nosi się jedynie reading record czyli dzienniczek ze wpisami nauczyciela i rodziców monitorujący wspólne czytanie książek z dzieckiem. No i czasami strój na WF do wyprania.

Mundurki szkolne

W zdecydowanej większości szkół obowiązują mundurki szkolne.

Tak jak kiedyś byłem ich zagorzałym przeciwnikiem, gdy czasami teraz trafię do prywatnej szkoły gdzie nosić ich nie trzeba, aż koli mnie to w oko. Mundurki są fajne – dają poczucie wspólnoty i nie rozpraszają.

Każda szkoła ma swój indywidualny zestaw, który nabyć można w sekretariacie. Koniec końców wychodzi to taniej niż zwykłe dżinsy. A wygląda dużo lepiej i daje dzieciakom poczucie godności i wagi nauki w szkole.

dzień w angielskiej szkole podstawowej

Bezpieczeństwo

Anglicy mają fioła na punkcie bezpieczeństwa. Są bardzo konserwatywni, wszystko chcą ubezpieczać i wszędzie dają ostrzeżenia, żeby przypadkiem ktoś nie pozwał ich do sądu. Co też zresztą nierzadko się zdarza – ostatnio czytałem artykuł o nastolatce, która pozwała loterie o to… że wygrała milion funtów i to zrujnowało jej życie!

W pracy z dziećmi wszystko to dodatkowo się potęguje. Szkoły otoczone są wysokim murem jak więzienia. Nikt poza kadrą nie ma do nich wstępu. Każdy pracownik szkoły musi mieć poszerzone zaświadczenie o niekaralności. Aby je uzyskać nie można nawet mieszkać w budynku z kimś, kto był karany za wykroczenia przeciwko dzieciom. Plac zabaw i zabawki są skrajnie bezpieczne. Nie wolno bawić się pistoletami, ani nawet robić ich z klocków. W biblioteczce szkolnej za to znaleźć można czytanki o chłopcach, którzy uwielbiają bawić się lalkami. Zapomnij o relaksacyjnych bójkach na przerwie, które tak uwielbiałem w swojej podstawówce…

Child protection posunięty jest do tego stopnia, że należy zgłaszać dyrekcji wszystko, co w najmniejszym stopniu mogłoby cokolwiek sugerować. Na przykład raz dzieciak z czwartej klasy napisał w zeszycie słowo seks. Zwróciłem na to uwagę rodzicom, ale nie dyrektorce. Gdy się o tym dowiedziała, z miejsca wyrzuciła mnie ze szkoły, a agencja skierowała na dodatkowe szkolenie, ponieważ  ich zdaniem haniebnie zaniedbałem kwestie bezpieczeństwa dziecka…

Z drugiej strony jest to tu zrozumiałe. Wiele dziewczynek z muzułmańskich rodzin poddawanych jest tu okaleczeniu genitaliów (FGM). Wysyłane są do swoich ojczyzn gdzie rodzina wycina im łechtaczki, przez co nigdy nie będą mogły cieszyć się seksem.

Słynna stała się kwestia muzułmańskich grooming gangs, które wykorzystywały seksualnie nieletnie dziewczynki. Policja i opieka społeczna wiedziały o problemie, bały się jednak coś zrobić z tematem, ponieważ bali się oskarżeń o rasizm…

dzień w angielskiej szkole podstawowej

Jak wygląda kwestia dyscypliny w angielskiej szkole podstawowej?

Chociaż mówi się o upadku dyscypliny, większość szkół jest jednak nadal dosyć zdyscyplinowana. Na korytarzu całą klasą chodzi się gęsiego, do odpowiedzi podnosi rękę. Sytuacja trudna jest jedynie w wielokulturowych dzielnicach, w których dzieci nie wynoszą z domu standardów angielskiej uprzejmości.

Dlatego w angielskich szkołach podstawowych uczy mnóstwo mężczyzn, w nadziei na to, że bardziej stanowczo ogarną trudne klasy. Jednak temat jest trudny. Jedne szkoły radzą sobie z nim lepiej, inne gorzej.

Jeśli szkoła nie ma żadnej polityki w kwestii zachowania, to znaczy że dzieci są bardzo grzeczne, albo trzeba stamtąd szybko uciekać. Zwykle jednak funkcjonuje system Good To Be Green. Każde dziecko ma swoje kartki i za złe zachowanie otrzymuje najpierw ostrzeżenie, potem żółtą i czerwoną kartkę. Konsekwencje to utrata przerwy, time-out w klasie, wyrzucenie do klasy obok, w skrajnych sytuacjach wysyłka do dyrekcji.

Szczególnie patologiczne przypadki otrzymują osobistego nauczyciela pomocnika (podobnie jak dzieci autystyczne, które często są w klasie). Dlatego czasami w klasie jest jednocześnie kilku dorosłych.

Raczej jednak dyscyplinę buduje się w oparciu o chwalenie – dzieciaki dostają pochwały, naklejki na mundurek, losy na loterię. By budować ducha pracy zespołowej zamiast indywidualnych punktów nagradza się cały stolik tzw. table points (klasa podzielona jest na zwykle pięć grup o podobnym poziomie umiejętności siedzących razem). Czasami te houses jednoczą wszystkie klasy, jak znamy to z domów Gryffindor i innych z Harry’ego Pottera.

Cz to prawda, że w angielskiej szkole podstawowej nie ma ocen?

Tak, w angielskiej szkole podstawowej nie ma żadnych ocen. Nauczyciel komentuje pracę ucznia, czasami nawet podkreśla błędy, ale nie ma ocen. Każdy komentarz ma jednak budować samoocenę ucznia. W najgorszym przypadku skomentować można jedynie „Good try” (dobra próba).

Często uczniowie oceniaja swoją pracę nawzajem (peer review). Stosuj się wtedy system „two stars and a wish” – muszą napisać dwie rzeczy, które podobały im się w pracy kolegi czy koleżanki, oraz jedną rzecz, którą mogliby poprawić na przyszłość.

Zaskakujące jest jednak to, że wydaje się to całkiem dobrze działać. W szkole podstawowej naturalny pęd do współzawodnictwa i potrzeba pochwały wydaja się wystarczać, by podtrzymać entuzjazm do nauki.

Skutkiem takiego podejścia jest to, że dzieci naprawdę lubią szkołę. Poza nielicznymi patologicznymi przypadkami wszystkie dzieciaki lubią chodzić do szkoły. Niekoniecznie lubią się uczyć, ale nie ma też „etosu łobuza”. Nawet niegrzeczne dzieci same wiedzą, że ich niegrzeczność jest dla nich problemem a nie powodem do dumy. Wszyscy natomiast dopingują dobrym uczniom, raczej chcą ich dogonić, niż im zazdroszczą czy strają się ściągnąć w dół. Taka miła kulturowa różnica.

Nie ma więc naszego postkomunistycznego podejścia, według którego „Bóg potrafi na 5, nauczyciel na 4, a uczeń może na trzy”. Ciągłe chwalenie buduje zdrowe poczucie wartości, dzięki któremu młody Anglik ma ogromną pewność siebie.

Zauważyłem to właśnie po przyjeździe do Anglii. Nasi wszechstronnie wykształceni rodacy po studiach, znający kilka języków zatrudniają się w knajpie, gdzie krępują się czy aby na pewno są wystarczająco godni by nalewać klientom piwo do szklanek. Natomiast posty Anglik po podstawówce o powiedzmy nie najwyższym IQ przyjdzie i z dumą oświadczy, że jest najlepszym barmanem na świecie. Nic więc dziwnego, że to on dostanie pracę i podbije świat…

dzień w angielskiej szkole podstawowej

Nauka online

jako że każda klasa podłączona jest do internetu, istniej mnóstwo stron z pomocami naukowymi. Bardzo pomaga to w prowadzeniu i uatrakcyjnianiu lekcji. Dla zainteresowanych polecić mogę na przykład

Czy wysłałbyś swoje dziecko do angielskiej szkoły podstawowej?

Biorąc pod uwagę wszystko powyższe powiedziałbym tak: wszystko zależy od szkoły, co w praktyce sprowadza się do tego, w jakiej okolicy mieszkasz.

Jeśli mieszkamy w nie-europejskiej dzielnicy miasta, poważnie zastanowiłbym się nad wpływami, jakie nasze dziecko może ulec w szkole. Jeśli jednak dzielnica i szkoła jest fajna, angielska szkoła podstawowa jest świetna. Nawet jeśli planowałbym powrót do kraju, to dopiero po podstawówce – dziecko będzie miało fajnie zbudowany charakter i samoocenę.

Oprócz tego świetnie będzie mówić po angielsku – tym bardziej że jeśli chcemy by mówiło bez akcentu, to naukę należy podjąć do szóstego roku życia.

A jakie są wasze doświadczenia z angielskimi szkołami językowymi? Jak wygląda sytuacja poza Londynem?

Podobał Ci się tekst - podziel się nim z innymi!
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (258 głosów, średnia ocena: 4,99 )
Loading...