Powrót do strony głównej angielskiego bloga Speakingo

Nauczyciel w Anglii: assistant i supply teacher z QTS

Myślisz o pracy jako nauczyciel w Anglii? Jako że przez ostatnich pięć lat uczyłem w niemal setce londyńskich szkół, w tym tekście dzielę się doświadczeniami w tym temacie – kto to jest supply teacher, assistant teacher jakie są ich zarobki i co to jest QTS.

Kto to jest supply teacher (UK) lub substitute teacher (US)?

W Wielkiej Brytanii funkcjonuje bardzo przyjemny system – jeśli normalny nauczyciel zachoruje, lub idzie na trening, zastępuje go tak zwany supply teacher (w Ameryce nazywa się substitute teacher) – nauczyciel na zamianę. Każdemu nauczycielowi przysługuje pula dni na takie szkolenia i przygotowania lekcji. Nie ma też pomysłu, że „skoro nauczyciele mają tyle wakacji, to nie wolno im chorować”.

W takie dni szkoła dzwoni do agencji, prywatnej firmy, w której zarejestrowani są różni nauczyciele. Tak więc jako supply teacher rano dostajesz telefon, że ta i ta szkoła, potrzebuje nauczyciela na zamianę do tej lub tamtej klasy. Lecisz tam więc jak Batman ratować świat.

Ma to swoje zalety i wady. Z jednej strony trudno spodziewać się wielkiego szacunku od dzieciaków, czy szczególnego zainteresowania ze strony kadry. Z drugiej strony jednak o 3:30 sprawdzasz zeszyty, wychodzisz i wiesz, że nawet największego potwora z klasy już raczej nigdy w życiu nie spotkasz. Nie przejmujesz się rodzicami, osiągnięciami uczniów, planowaniem lekcji. Najlepsze jest jednak to, że jeśli nie chcesz dziś pracować to po prostu…. nie odbierasz rano telefonu. A przynajmniej w Londynie pracy dla nauczycieli jest tak dużo, że gdy tylko chcesz, to zawsze jest praca (z tym że niekoniecznie pod domem – wkrótce mapę Londynu poznasz jak własną kieszeń!). Być może jako mężczyzna mam łatwiej, bo szkoły wolą facetów, jednak pracy jest bardzo dużo.

Tak więc czy warto pracować w ten sposób? To po prostu kwestia tego jaki tryb życia prowadzisz. Zwykle w ten sposób dorabiają sobie emerytowani nauczyciele, początkujący (lub kiepscy…) nauczyciele z zagranicy i ludzie, którzy z różnych powodów nie chcą pracować na pełny etat. Nie wyobrażam sobie jednak by w ten sposób dało się wziąć kredyt, wychowywać dzieci czy prowadzić tak zwane normalne życie.

Kto to jest assistat teacher?

W każdej klasie (teoretycznie, bo w praktyce nie zawsze) jest assistant teacher czyli pomocnik nauczyciela. Tradycyjnie była to babcia lub bezrobotna mama któregoś ucznia. Młodzi ludzie w ten sposób zaczynają też swoją nauczycielską karierę. Teoretycznie nie trzeba mieć do tego żadnych kwalifikacji, chociaż jak zawsze w Anglii, doświadczenie odgrywa największą rolę.

Jest to fajny sposób oswojenia się z angielskim systemem edukacji na początek. To prosta i miła praca – zadanie asystenta to przyciąć ksero, wytłumaczyć coś powolnemu uczniowi, naostrzyć ołówki…

Z drugiej strony zarabia się wtedy połowę tego co nauczyciel. Ja skoczyłem na głęboką wodę i od pierwszego dnia pracowałem jako nauczyciel, natomiast dziś każdemu polecałbym na początek chociaż parę dni popracować jako asystent, ponieważ angielska szkoła to zupełni inna para kaloszy niż polska podstawówka.

Ile zarabiają nauczyciele w Anglii? Zarobki supply teachera

Relatywnie nauczyciele w Anglii nie zbijają kokosów, jednak z polskiej perspektywy nadal jest to majątek. Regularni nauczyciele zarabiają według „cennika” ministerstwa edukacji. Będzie to od 22 tys. funtów rocznie dla „świeżaków (NQT) na prowincji, aż do nawet 110 tys. funtów rocznie (!) dla dyrektora w Londynie.

W przypadku supply teacherów jest to kwestia agencji, w Londynie jest to średnio 120 funtów na dzień.

Ile pracuje supply teacher

Nauczyciel powinien stawić się ok. 8:30 w szkole, by przygotować się do lekcji według planu, który zwykle (ale nie zawsze) czeka na biurku w klasie. Lekcje zaczynają się o 9 i trwają do 3:30, w tym godzina przerwy na lunch. Z tym że do tego dochodzi zwykle ok. godzina dojazdu w jedną stronę i sprawdzanie zeszytów (marking) po lekcjach. W angielskich podstawówek nie ma ocen, ale w zależności od marking policy danej szkoły trzeba jakoś odnieść się do twórczości każdego dzieciaka, zwykle wystarczy jednak napisać well done a w najgorszym wypadku good try! 🙂

Czasami pod koniec dnia musisz zdobyć też autograf dyrektora pod swoim timesheetem, jednak coraz częściej robi się to dziś online.

O tym jak wygląda typowy dzień supply teachera piszę w osobnym wpisie.

Nie ma limitów ani ograniczeń, ile dni w roku pracujesz – wszystko zależy od tego, ile razy rano odbierzesz telefon!

Najwięcej zabawy jest ze sprawdzaniem obecności. Ale o tym na tym filmiku (z wyjątkowo grzecznymi dziećmi…)

Jak zostać nauczycielem w Anglii?

Zostać nauczycielem w Anglii nie jest szczególnie trudno. Jednak jak wszystko tu wymaga to czasu. Zgodnie z unijnym prawem Anglicy akceptują europejskie kwalifikacje zawodowe. Być może zmieni się to po Brexicie, chociaż osobiście w to wątpię – w Anglii nauczycieli po prostu za bardzo brakuje.

Dlatego wystarczy przetłumaczyć nasze kwalifikacje pedagogiczne – kurs pedagogiczny – oraz dyplom z załącznikiem, to znaczy z opisem przedmiotów, które studiowaliśmy. Licencjat w zupełności wystarczy – większość dyrektorów angielskich podstawówek ma jedynie licencjat. Swojego doktoratu nawet nie wpisuję w swoje CV.

Oprócz tego, w typowo angielskim stylu, potrzebujesz też mieć udokumentowane dwa lata doświadczenia pracy w zawodzie. Dla Brytyjczyków generalnie praktyczne doświadczenie ważniejsze jest od formalnej edukacji. Uzbrojeni w te dokumenty możemy ubiegać się o QTS.

Co to jest QTS i jak go otrzymać?

QTS czyli Qualified Teacher Status to brytyjskie kwalifikacje pedagogiczne. Można powiedzieć, że to najwyższy poziom kwalifikacji zawodowych w tym kraju. Anglicy żeby go zdobyć zwykle pracują dwa lata w szkole i robią rok kursu nauczycielskiego na uniwersytecie. Dlatego z polskim magistrem czy nawet licencjatem wychodzimy na niezłego „wykształciucha”!

Kiedyś QTS przyznawał twór o nazwie General Teaching Council (GTC), ale już nie istnieje. Dziś akredytację naszych kwalifikacji nauczycielskich przyznaje brytyjskie ministerstwo edukacji https://www.gov.uk/guidance/qualified-teacher-status-qts. Należy wysłać im przetłumaczony zestaw dokumentów i po ok. czterech miesiącach otrzymujemy nasz upragniony QTS. Procedura jest bezpłatna.

Aby zacząć pracę w szkole potrzebować będziemy jeszcze tak zwanego DBSa.

Nauczyciel w Anglii zarobki, supply teacher, assistant teacher, QTS

Co to jest DBS?

DBS to skrót od Disclosure and Barring Service  czyli po polsku zaświadczenie o niekaralności. Jest to dokument wymagany przy wykonywaniu wielu zawodów w Anglii, szczególnie w pracy z dziećmi. W praktyce musimy podać gdzie przez ostatnich kilka lat mieszkaliśmy, a oni sprawdzają czy nie byliśmy tam karani. Trzeba podać wszystkie adresy, nie może być za bardzo dziur. Jako że często się przeprowadzałem miałem z tym problem, ale na infolinii powiedzieli mi, że wystarczy podać daty tak mniej-więcej.

Jeśli natomiast dopiero przeprowadzasz się do Wielkiej Brytanii, przed wyjazdem wyrób sobie w swoim lokalnym sądzie polskie zaświadczenie o niekaralności. Następnie trzeba je przetłumaczyć i załączyć do wniosku o DBS. Do pracy jako nauczyciel potrzebować będziemy poszerzoną (enhanced) wersję DBS.

Na początku nie musimy się tym jednak przejmować – gdy zarejestrujemy się w agencji, to oni popilotują sprawę dla nas. To pracodawca zgłasza wniosek o wydanie DBS. Tylko jeśli nie mamy zaświadczenia o niekaralności z Polski czeka nas wtedy wyprawa z powrotem do domu i długie czekanie na dokument, więc warto przygotować się do tego zawczasu.

Wyrabianie angielskiego DBS nie trwa długo, jednak kosztuje kilkadziesiąt funtów. Zwykle agencje chcą żebyśmy sami za to zapłacili, jednak po przepracowaniu powiedzmy 20 dni dla nich, zwracają nam ten koszt.

Jeśli chcemy pracować dla kilku agencji (a zanim nie wyrobimy sobie renomy w agencji lub nie dostaniemy stałego etatu to pewnie tak będzie) za dodatkowe kilkanaście funtów możemy zarejestrować się w usłudze online, gdzie różne agencje (a nie tylko ta z którą wyrobiliśmy nasz DBS) będą miały dostęp do naszego angielskiego zaświadczenia o niekaralności. Aby dostać pracę potrzebujemy też numer NI.

Co to jest numer NI?

Anglicy uwielbiają skrótowce! Kolejnym magicznym zlepkiem liter, który potrzebować będziemy do podjęcia pracy w Anglii jest NI czyli National Insurance Number. Jest to numer ubezpieczenia społecznego, na które odprowadzane są nasze składki zdrowotne i emerytalne. Można próbować wyrobić sobie ten numer przed podjęciem pracy w Jobcentre, ale łatwiej jest zacząć pracę i dopiero wtedy sobie go wyrobić. Trochę przypomina to sytuację z Paragrafu 22 – w Jobcentre chcą żebyśmy już pracowali, a pracodawca chce, żebyśmy mieli już numer. Osobiście poszedłbym najpierw na rozmowę w agencji, a potem w trakcie czekania na DBS załatwił też NI. Można też otrzymać numer NI w oczekiwaniu na pracę.

Na rozmowie w agencji, będą też pewnie chcieli przypisać nas do jakiejś umbrelli.

Nauczyciel w Anglii zarobki, supply teacher, assistant teacher, QTS

Co to za „umbrelle”?

Organizacje parasolowe czy też „umbrelle” to firmy powstałe w celu „optymalizacji podatkowej”. Ułatwia to księgowość agencji, a teoretycznie nauczycielom tez pozwala zaoszczędzić parę funtów. Ale to zależy od naszej sytuacji. Jeśli nie pracujemy na pełny etat, tylko sobie dorabiamy (bo mamy dziecko, bo podróżujemy – w końcu po to jesteśmy supply teacherami, żeby cieszyć się wolnością) to może okazać się, że mieścimy się w progu wolnym od podatku (ok 11 tys. funtów rocznie). Wtedy bardziej opłaca się nam pracować przez standardowe PAYE (Pay As You Earn), ale niektóre agencje nie chcą się na to zgodzić.

Jakie podatki płacą angielscy nauczyciele?

Nawet jak przekroczymy kwotę wolną od podatku (11,5 tys. funtów rocznie), prawdopodobnie zapłacimy najniższy podatek 20%. Jeśli nawet go przekroczymy (45 tys.), wyższa stawka naliczana jest od tych dni, kiedy przekroczyliśmy stawkę wolną i niższą (nie zapłacimy tych 45% od całości zarobionej w roku). Aktualne stawki znaleźć można na stronie królowej.

Mnie motywuje to by w tym momencie pojechać na wakacje, albo skupić się na pisaniu tekstów na bloga Speakingo, ale jak kto lubi. Miłą sprawą w Anglii jest to, że nie musimy wypełniać żadnych PITów, królowa robi to za nas.

No chyba że przejdziemy na samozatrudnienie (self-employed) ale nic nam to nie daje, a znowu agencja prawdopodobnie się na coś takiego i tak nie zgodzi. Jeśli natomiast chcemy prowadzić dodatkowy biznes na boku, a uczeniem dorabiać, możemy równocześnie być self-employed i pracować „normalnie” przez agencję czy bezpośrednio dla szkoły.

Czy w Anglii są jakieś związki zawodowe dla nauczycieli?

Generalnie są dwa. Bardziej wojująco-lewicowy NUT oraz bardziej umiarkowany NASUWT. Zapisałem się do tego drugiego, ponieważ oferują pomoc prawną. Taka forma ubezpieczenia jak dla mnie.

Czy można dostać dofinansowanie na uzyskanie kwalifikacji nauczycielskich w UK?

Teoretycznie istnieje możliwość uzyskania dofinansowania na uzyskanie angielskich kwalifikacji nauczycielskich. Brak nauczycieli stał się na tyle dotkliwy, że uruchomiono specjalne programy, w których przyszli nauczyciele dostają dofinansowanie na naukę i praktyki. Szczegółowe i bieżące informacje znaleźć można na bardzo pomocnej stronie Get into Teaching https://getintoteaching.education.gov.uk/

Z tego co rozmawiałem jednak ze swoimi teaching assistants w szkołach, nie jest wcale łatwo załapać się na taki program – trzeba znaleźć szkołę, która w tym programie chce uczestniczyć. A wtedy jest kilku chętnych na jedno miejsce. Ale zawsze można spróbować, a doradcy na tej stronie chętnie też pomogą nam w zdobyciu naszego tytułu OTT.

Co to jest OTT?

Kolejny skrót! OTT to Overseas Trained Teacher.

Overseas to znaczy nie tylko w Australii, dla nich Europa też jest za morzem! Zasadniczo nie ma różnicy, po prostu w ten sposób w politycznie poprawnej Anglii rozróżniają swoich od cudzoziemców…

Czy muszę znać angielski?

Nie ma formalnego wymogu znajomości języka angielskiego. Nie trzeba mieć żadnych kursów ani certyfikatów. Część nauczycieli jakich widziałem miewała problemy z językiem, a londyńska szkoła jest festiwalem akcentów. Raz na apelu (assembly) czarna dyrektorka szkoły na Brixton powiedziała „macz isa mont ofhop” i sporo czasu zajęło mi odkrycie, że chciała powiedzieć „March is a month of hope”. Tak więc akcentem nie ma co się przejmować, natomiast jeśli nie mówimy jednak po angielsku, to raczej nie przejdziemy rozmowy kwalifikacyjnej w agencji.

Nauczyciel w Anglii zarobki, supply teacher, assistant teacher, QTS

Jak wygląda rozmowa o pracę w angielskiej agencji dla nauczycieli?

Umawiasz się na rozmowę z przedstawicielem agencji. Zwykle mają ładne i klimatyzowane biura w centrum miasta. Bardzo chętnie umawiają się na takie rozmowy rekrutacyjne, ponieważ brakuje nauczycieli. Weź ze sobą wszystkie dokumenty, proof of address (czyli oficjalny list wysłany na twój angielski adres) i ID (np. paszport lub polski dowód osobisty).

Na spotkaniu mogą pytać jak radzisz sobie z dyscypliną w klasie (poprawna odpowiedź: chwalę pozytywne zachowanie, ustanawiam reguły zachowania na początku dnia i za złe zachowanie odbieram minuty czasu na przerwie, stosuję się do systemu danej szkoły np. good to be green, a w naprawdę skrajnych wypadkach wołam dyrektora). Będą pytać czy chcesz być supply teacherem zawsze czy chcesz kontrakt (im bardziej leżą kontrakty, ale gdzieś trzeba zacząć).

Generalnie rozmowa nie powinna być problemem, kwestia polega bardziej na tym, żeby potem sprawdzić się w szkole.

Uwaga! W UK dżinsy nie są smart, nie nosimy ich w szkole ani na rozmowę o pracę! (no chyba że jesteśmy już na kontrakcie i mamy wszystko gdzieś jak Anglicy w pokoju nauczycielskim).

Którą agencję polecasz?

Pracowałem dla wielu londyńskich agencji i oczywiście doświadczenia mam różne. Na dzień dzisiejszy polecić mogę:

Reed Education

Tradewind and Sanza

Prospero

Jeśli chcesz się u nich zarejestrować, napisz do mnie kilka słów to Cię polecę. Tobie będzie łatwiej, a ja może dostanę nawet referral bonus 🙂

Jak dostać stały kontrakt?

Jeśli męczy Cię już codziennie poznawanie nowej szkoły i nowych uczniów, możesz zdecydować się przejść na kontrakt. Jak zdobędziesz już zaufanie agencji, będą chcieli dać Ci jakiś dłuższy kontrakt (na przykład na czas urlopu macierzyńskiego nauczycielki). Dla nich jest to dużo wygodniejsze, ponieważ nie muszą codziennie organizować Ci dnia i go rozliczać. Stałe kontrakty są tez lepiej płatne.

Z drugiej strony dochodzi do tego więcej obowiązków normalnego nauczyciela: wywiadówki, przygotowywanie lekcji etc. Tak więc agencja będzie chętnie wysyłać Ci informacje o szkołach szukających kogoś na stałe. Umawiasz się wtedy na dzień próbny czy rozmowę i zatrudnią Cię albo nie, w dobrych szkołach konkurencja może być spora, a wierz mi, w złych nie chcesz pracować. Powodzenia!

Jeszcze kilka przydatnych skrótów:

  • SENSpecial Education Needs, będzie to wszystko od dzieci autystycznych po trudne zachowanie
  • SENCo – koordynator spraw związanych z SEN
  • CPDContinuous Professional Development czyli kursy doskonalenia zawodowego, agencje zwykle oferują takie kursy za darmo
  • EALEnglish as an Additional Language, zwłaszcza w Londynie dla większości dzieci angielski nie będzie ich pierwszym językiem, a część w ogóle go nie zna
  • DTDesign and Technology, czyli nasza plastyka
  • PE – Wychowanie fizyczne (WF)

Mam nadzieję, że tekst okazał się pomocny.

Jeśli macie jakieś pytania lub chcecie podzielić się swoimi doświadczeniami, zróbcie to śmiało w komentarzach!

Podobał Ci się tekst - podziel się nim z innymi!
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (119 głosów, średnia ocena: 4,98 )
Loading...